Albert Wrotnowski

Ku pamięci Zofii Wrotnowskiej (†11 lutego 2025 r.), wspaniałej kobiety, babci i przyjaciółki o czystym sercu, która kochała pomagać innym i wierzyła w ludzką dobroć. Sztuka uwalnia emocje i łagodzi ból, pozwalając nam wyrazić to, czego nie potrafią przekazać słowa. Dokumentując tę rzeźbę, potrzebowałem pomocy starszej kobiety, która mogłaby dotknąć bochenka. Kiedy położyła na nim dłoń, coś w niej drgnęło. Nie cofnęła ręki – dotykała go, delikatnie go pieściła. Powróciły wspomnienia – myśli o bliskich, o związkach, o stracie. Kamień był zimny, ale jej dotyk powoli go ogrzewał. Dzielimy się historiami o stracie i o tym, jak łączy nas to doświadczenie. Nosimy w sobie wspomnienia – pełne smutku, ale także radości, która wynika z pamięci. Kolor i wzór tego marmuru przypominają ludzką skórę – starą, miękką, pełną plam i żyłek. Ten przedmiot należy dotykać i pieścić. Tak jak ja pieściłam dłonie starszych osób, osób przykutych do łóżka lub chorych – z miłością i czułością. – Jej słowa ożywiły materiał, niosąc prawdziwe, poruszające emocje. Ukształtowany przez smutek i tęsknotę za przyjaźnią, wykonany przeze mnie obiekt ma wędrować wśród ludzi – być dotykany, głaskany – stać się pocieszeniem przed stratą i żywą pamięcią po niej. Ma trafić zwłaszcza do domów spokojnej starości i szpitali, gdzie ręce szukają ciepła i pocieszenia.