Ku pamięci Zofii Wrotnowskiej (†11 lutego 2025 r.), wspaniałej kobiety, babci i przyjaciółki o
czystym sercu, która kochała pomagać innym i wierzyła w ludzką dobroć.
Sztuka uwalnia emocje i łagodzi ból, pozwalając nam wyrazić to, czego nie potrafią
przekazać słowa.
Dokumentując tę rzeźbę, potrzebowałem pomocy starszej kobiety, która mogłaby dotknąć
bochenka. Kiedy położyła na nim dłoń, coś w niej drgnęło. Nie cofnęła ręki – dotykała go,
delikatnie go pieściła. Powróciły wspomnienia – myśli o bliskich, o związkach,
o stracie. Kamień był zimny, ale jej dotyk powoli go ogrzewał.
Dzielimy się historiami o stracie i o tym, jak łączy nas to doświadczenie. Nosimy w sobie
wspomnienia – pełne smutku, ale także radości, która wynika z pamięci. Kolor i wzór tego
marmuru przypominają ludzką skórę
– starą, miękką, pełną plam i żyłek.
Ten przedmiot należy dotykać i pieścić.
Tak jak ja pieściłam dłonie starszych osób, osób przykutych do łóżka lub chorych – z
miłością i czułością. – Jej słowa ożywiły materiał, niosąc prawdziwe, poruszające emocje.
Ukształtowany przez smutek i tęsknotę za przyjaźnią, wykonany przeze mnie obiekt ma
wędrować wśród ludzi – być dotykany, głaskany – stać się pocieszeniem przed stratą i żywą
pamięcią po niej. Ma trafić zwłaszcza do domów spokojnej starości i szpitali, gdzie ręce
szukają ciepła i pocieszenia.
