Na pierwszy rzut oka rzeźba ta przywodzi na myśl
splendor minionych epok. Jednak pod warstwą
przepychu kryje się głęboka refleksja na temat
współczesności. Rzeźba odzwierciedla ducha dzisiejszych
czasów, nasyconych nadmiarem, obfitością i
konsumpcjonizmem.
Obfitość często graniczy z nadużyciem.
Obfitość często graniczy z nadużyciem.
Zadaję pytanie: czy to, co dziś uważamy za luksus, jest
tylko kolejnym przeładowanym deserem, który podobnie
jak barok zwiastuje koniec epoki?
Obiekt ten jest prowokacją, grą między przeszłością a
teraźniejszością. Jest lustrem odzwierciedlającym naszą
epokę – pozornie piękną i bogatą, ale w rzeczywistości
pełną powtarzających się wzorców.

